Skip to main content

Książki do powtórki?

Jak przeżyć jedną z najwspanialszych przygód życia? Spakować plecak i wyruszyć przed siebie, albo… otworzyć książkę. Fantastyczne światy, bohaterowie z którymi można się utożsamiać, wciągające zagadki albo problemy i rozwiązania, które dają odpowiedzi na wiele pytań, nawet tych zdawałoby się osobistych. Książki to niezwykłe bogactwo, które pozwala zarówno poszerzyć wiedzę, rozwinąć wyobraźnię, oraz zrelaksować zarówno umysł, jak i ciało.

Nie zawsze jednak sami mamy możliwość wyboru książek, które chcielibyśmy przeczytać. I wbrew pozorom to też jest fajne, gdyż pozwala się otworzyć na nowości, na pozycje z „cudzej półki”, które a nuż, okażą się ciekawe. Zazwyczaj głównym „narzucaczem” tytułów do przeczytania jest szkoła, czy też egzaminy. Bez znajomości lektur przejście matury raczej będzie niemożliwe. W wypadku ogromnej awersji do jakiegoś tytułu (którą mam nadzieję większości uda się przezwyciężyć), albo też chęci szybkiej, acz szczegółowej powtórki i znalezienia odpowiedzi na wiele pytań pokroju „To be, or not to be” przydatne mogą być streszczenia Makbeta i Hamleta, wszak autora tej frazy pomylić nie wolno.

Jako źródło do powtórki przed testem czy maturą, dobre streszczenie może być niezastąpione. Nazwiska, miejsca, czy pojęcia nierzadko umykają z naszej pamięci. Egzaminatorzy natomiast zazwyczaj wymagają precyzji. Ponowna lektura całej książki przed egzaminem może się okazać natomiast zbyt czasochłonna. Nasz umysł, a w szczególności pamięć, potrzebują czasu. O wiele więcej zapamiętujemy, oddając się lekturze bez pośpiechu, aniżeli pakując do głowy kilka tytułów niemalże równocześnie. Przeładowując system, jakim jest nasza pamięć możemy doprowadzić do wielkiego bałagany, a dodając do tego stres, który zazwyczaj pojawia się na testach, pomylenie Makbeta z Hamletem może się okazać całkiem proste. Powtórka przy pomocy notatek z lekcji i streszczenia prawdopodobnie dla większości uczniów będzie najlepszym rozwiązaniem.

Pamiętajmy jednak, że skrótowa wersja książki jest jak filmowy zwiastun. Choć przekazuje najważniejsze elementy, pozwala nam zobaczyć bohaterów i zerknąć w ich świat nie oddaje głębi, jaką niesie za sobą cały seans. Tak, jak zwiastun ma być zachętą do zobaczenia filmu, tak niech i streszczenia będą zachętą do lektury całości. Bez względu na to, czy książka porwie nas w wir opisywanych na jej kartach wydarzeń, czy też okaże się jedną z tych nudniejszych, zawsze odmieni swojego czytelnika. Książki maja bowiem tę niezwykłą moc zasianego ziarna, które wzrasta w każdym z nas. Bywa, że w najmniej oczekiwanych momentach w umyśle pojawia się rozwiązanie zaczerpnięte z kart właśnie też nudnej książki. Warto więc posłuchać rad innych i spojrzeć na kanon lektur nieco bardziej przychylnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *