Skip to main content

Zamki zakonów rycerskich w Polsce

Średniowiecze to czas budowy zamków obronnych, najlepszej formy ochrony własnego terytorium przed najeźdźcą. Powstawało ich bardzo dużo, początkowo niewielkie, z czasem rozbudowywane, modernizowane. Przydatność militarna zamków z czasem przeminęła, ale wiele z nich dotrwało do naszych czasów. Znaczna część zamków obróciła się w ruiny, a po wielu z nich nie ma nawet śladu. Zamki budowali królowie, bogaci rycerze, możnowładcy, biskupi, a także zakony rycerskie. Jeśli chodzi o zakony rycerskie, to największe i najbardziej znane działały również na terenie współczesnej Polski. Mowa oczywiście o Krzyżakach, Joannitach oraz Templariuszach. Historia templariuszy skończyła się w początkach XIV wieku i nie zostało zbyt wiele śladów ich działalności. Templariusze nie budowali zamków na naszych terenach, natomiast Krzyżacy i Joannici zbudowali ich całkiem sporo.

O zamkach Krzyżackich wiemy dużo, na terenie Polski zbudowano ich kilkadziesiąt, ale warto przypomnieć sobie jak powstawały. Krzyżacy jako zakon rycerski powstali ok. sto lat po Joannitach, ale dzięki przywilejom wyjednanym u papieża dość szybko doszedł do potęgi ekonomicznej. Zakon był świadom, że nie należy wiązać swojej przyszłości z ziemią świętą. Jego celem było utworzenie własnego państwa zakonnego. Pierwsza próba na Węgrzech była nieudana, Krzyżacy zostali wygnani stamtąd w 1225 roku. Już w 1227 roku zostali zaproszeni przez Konrada Mazowieckiego i po kilku latach rozpoczęli krucjatę przeciwko plemionom pruskim. Zapewnili sobie poparcie papieża, który zezwolił na utworzenie państwa zakonnego podległego tylko papiestwu. Krzyżacy przyjęli taktykę stopniowego eliminowania oporu na niewielkim terenie i umacniania swojej obecności. Zazwyczaj na miejscu dawnego grodu budowali zamki z drewna z ziemno-drewnianymi umocnieniami. Taki sposób był szybki i tani, chociaż zamki były nietrwałe. Niemnie innego wyboru nie było. Podboje oparte były w większości o wojsko zaciężne, co generowało duże koszty. Z drugiej strony chodziło o czas. Zamki drewniane można było zbudować w krótkim czasie, a to było bardzo istotne z punktu widzenia ochrony świeżych zdobyczy terytorialnych. Zamki murowane powstawały dość wcześnie na ziemi chełmińskiej, natomiast, na ziemiach zdobycznych dopiero po 1280 roku. Był to czas, kiedy opór Prusów został ostatecznie złamany, a miasta i wsie lokowane przez Krzyżaków zdążyły już się umocnić i przynosić gospodarcze efekty. Wówczas można było przygotować się do budowy zamków murowanych, a to zajmowała kilka do kilkunastu lat. Na tamtych terenach nie było dostatecznej ilości kamieni nadających się do budowy, więc używano ich jedynie na fundamenty, a zamki murowano z cegieł. Oprócz cegieł trzeba było przygotować duże ilości materiałów ceramicznych, wysezonowanego drewna budowlanego oraz żelaznych okuć. Duże koszty i rozłożenie w czasie, ale efekty możemy podziwiać do dzisiaj – mapa zamków krzyżackich – https://discover.pl/mapa-zamkow-krzyzackich-w-polsce/.

Zamek w Ostródzie

Największym zamkiem krzyżacki jest zamek w Malborku, będący siedzibą wielkiego mistrza zakonu, natomiast pozostałe zamki budowano zgodnie z potrzebami. Nie było standardowego projektu ponadto, że skrzydła zamkowe budowano wokół wewnętrznego dziedzińca. Duże zamki komturskie miały trzy lub cztery skrzydła, mniejsze zamki urzędnicze miały jedno lub dwa skrzydła. Dziedziniec zamykano murem kurtynowym. Trzeba pamiętać, że duże zamki były również klasztorami i mieszkało w nich kilkunastu braci zakonnych. Były tam pomieszczenia dla komtura, kaplica, kapitularz (sala narad), refektarz (jadalnia), dormitorium (sypialnia), latryna (w osobnej wieży nad fosą lub rzeką – gdanisko). Pomieszczenia te sytuowano na pierwszym piętrze, na parterze były pomieszczenia gospodarcze, na drugim piętrze zbrojownia i magazyn z zapasami. W mniejszych zamkach nie było tak dużych potrzeb, a budowano jedynie niezbędne pomieszczenia mieszkalne i służbowe. Na podzamczu lokowano stajnie, budynki gospodarcze, mieszkanie służby. Jednym z większych zamków jest zamek komturski w Gniewie, którego budowę rozpoczęto po 1290 roku. Jest to typowy zamek kasztelowy z wewnętrznym dziedzińcem i czterema skrzydłami. Zamek kilkakrotnie przebudowywano i rozbudowywano, a w 1454 roku na ponad trzysta lat przeszedł w polskie ręce, wraz z wieloma terenami odzyskanymi po wojnie trzynastoletniej. Jak wiele dawnych zamków krzyżackich pełnił funkcję siedziby polskiego starosty. Jako ciekawostkę można podać, że jednym ze starostów był Jan Sobieski, przyszły król Polski.

Joannici przybyli na ziemie współcześnie polskie już w XII wieku sprowadzani przez książąt i możnowładców (podobnie było z Templariuszami). Ich obecność nie była duża, ale w północno-wschodniej Polsce zmieniło się to po upadku zakonu Templariuszy. Na mocy decyzji papieża majątek Templariuszy mieli przejąc Joannici. Szło to dosyć opornie, bo władcy poszczególnych państw chcieli coś dla siebie uszczknąć, biskupi również. Skończyło się na tym, że w Brandenburgii Joannici przejęli trzecią część majątku po Templariuszach, a część dokupili. Dość szybko w Nowej Marchii i na Pomorzu Zachodnim powstało duże skupisko komandorii Joannickich, które z czasem zgrupowane zostały w Baliwacie Brandenburgii. To właśnie komandorie z tego Baliwatu budowały zamki. Najlepiej zachowany zamek budowany przez Joannitów znajduje się w Łagowie Lubuskim. Był tam majątek Templariuszy przejęty przez władców Nowej Marchii i ostatecznie w połowie XIV wieku sprzedany Joannitom. Zakonnicy dość szybko przystąpili do budowy zamku jako siedziby komandorii, ale zrezygnowali z dawnej lokalizacji. Zamek zbudowali na przesmyku między jeziorami obok ważnego szlaku handlowego, który mieli ochraniać. Początkowo był to dom mieszkalny wpisany w mur obwodowy okalający dziedziniec, wieża i brama. Stopniowo zamek rozbudowywano, powiększając wieżę, dobudowując kolejne skrzydła, budując basztę bramną z szyją. Z czasem zbudowano również wysoki mur zewnętrzny, a teren wewnątrz wyrównano. Zamek w Łagowie był oblegany tylko raz w czasie wojny trzydziestoletniej. Po kasacie zakonów w Prusach w 1810 roku zamek przeszedł w prywatne ręce, przetrwał drugą wojnę światową i był siedzibą różnych instytucji. Dzisiaj to hotel i restauracja z możliwością zwiedzania – więcej o zamku w Łagowie – https://discover.pl/zamek-joannitow-w-lagowie/.

Nie ma zbyt wielu zamków Joannitów, ale warto odwiedzić duży zamek w Swobnicy, ruiny zamku w Słońsku ( a przy okazji PN „Ujście Warty” i rezerwat ptaków). Na Pomorzu środkowym z kolei zamek w Świdwinie, użytkowany przez Joannitów po przeniesieniu zakonników z Chwarszczan, zamek Drahim i zamek w Skarszewach (pozostałości) na Pomorzu Gdańskim.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *