Skip to main content

Konspekt: Harcerska symbolika

Harcerska symbolika

 

Zbiórka przeznaczona raczej dla młodych harcerzy, którzy wdrażają się dopiero w harcerski świat.

 

Materiały przydatne do przeprowadzenia zbiórki:

Lilijka i krzyż harcerski narysowane na kartce większego formatu (ewentualnie wydrukowane) pocięte na mniejsze kawałki (coś w rodzaju puzzli)

metalowy krzyż harcerski i lilijka

 

  1. O.R.Z
  2. omówienie symboliki harcerskiej lilijki

Sam kształt wzorowany na igle magnetycznej busoli, która prowadziła niegdyś marynarzy we właściwym kierunku przez nieznane wody. Dzisiaj lilijka także ma wskazywać właściwy kierunek, nie wyznacza już jednak północy, a drogę harcerskiego życia, którą każdy z nas podejmuje. Kierując się prawem jako drogowskazami i dumnie niosąc lilijkę na piersi każdy harcerz winien kroczyć drogą sprawiedliwości, pobożności i prawości będąc wzorem i przyjacielem dla wszystkich napotkanych po drodze ludzi.

Litery O N C – to pierwsze litery słów Ojczyzna, Nauka i Cnota.

O umiłowaniu Ojczyzny mówił już sam gen. Robert Baden Powell, dla którego była ona najwyższą powinnością każdego skauta. Polskie harcerstwo rodziło się w Lwowie w latach niewiele poprzedzających odzyskanie przez Polskę niepodległości. W przeddzień uzyskania wolności po 123 latach niewoli i okupacji przez wrogie mocarstwa. Harcerstwo rodziło się więc wraz z Polską. Dziś żyjąc w wolnym kraju nadal musimy walczyć o to, aby nasza ojczyzna była prawdziwym domem dla wszystkich jej dzieci. Tylko kochając swój kraj możemy wiernie mu służyć na każdym kroku, a pola do działalności w dzisiejszej Polsce nie brakuje.

Nauka – Wszystko, czego się w życiu nauczysz i co zrozumiesz na zawsze pozostanie Twoje. Wiedzy, wspomnień i marzeń nikt Ci nigdy nie zabierze. Z silnym umysłem i czystym sercem możesz dojść o wiele dalej niż przewidują jakiekolwiek mapy. Pamiętaj, że uczysz się tylko dla siebie, bo to Twoje życie i Ty sam decydujesz, czy chcesz poznać świat, w którym przyszło Ci żyć, czy chcesz być wielkim ignorantem rozumiejącym tylko to, co znajduje się tuż przy czubku Twojego nosa.

Cnota – Wyznacza Twój system wartości. Podejmując decyzje, zarówno te małe, jak i te najistotniejsze, kierujesz się własnym kodeksem. To, jaką droga kroczysz przez życie zależy tylko od Ciebie.

 

  1. W trakcie opowiadania prowadzący rozdaje harcerzom poszczególne części układanki lilijki, z której oni składają cały obrazek
  2. Piosenka „Szara lilijka”
  3. Puzzle z krzyża pocięte dokładnie na X elementów. Na każdym kawałku na tyle zapisano symbolikę konkretnego fragmentu krzyża harcerskiego. Po złożeniu całości harcerze pojedynczo odczytują zapiski z tylnej części puzzli.

Liście lauru – w trakcie starożytnych olimpiad wieniec z liści lauru był jedyną materialną nagrodą, jaką otrzymywał zwycięzca. Prawdziwe znaczenie miał wówczas szacunek, jaki zdobywał zawodnik. Przysparzał mu on wiele zaszczytów i podziwu w oczach współobywateli z całego niemalże antycznego świata. Liście lauru symbolizują więc zwycięstwo.

Liście dębu – są symbolem męstwa, siły, jakimi cechować się powinien każdy harcerz.

Ziarenka piasku rozsypane w ramionach krzyża są alegorią ogromnej liczny harcerzy. Związek trwa od pokoleń łącząc w jedna rodzinę ludzi z różnych miejsc i czasów, dając wspólne ideały i cele, dzięki czemu tworzy prawdziwą jedność.

Lilijka – opisana powyżej

Hasło „Czuwaj” opisane poniżej

Krąg symbolizuje jedność harcerskiej rodziny.

Promienie – niczym promienie słońca… Harcerstwo ma promieniować na cały świat pozytywnymi wartościami, jakie ze sobą niesie.

Ramiona krzyża – cztery strony świata

Węzeł – symbol nierozerwalnej przyjaźni harcerskiej

Dwie gwiazdki na lilijce – to alegoria prawa i przyrzeczenia, czyli tego, co dla każdego harcerza najistotniejsze.

 

  1. Piosenka „wspomnienia”
  2. Opowiedzenie (lub odczytanie) opowiadania o rycerzach z olsztyńskiego zamku (historyjka tłumacząca sens zawołania „CZUWAJ”

Była ciemna,zimna noc. Księżyc skrył się za grubą warstwą chmur, przez którą nie był w stanie przebić się nawet najdrobniejszy odblask jego dodającego otuchy światła. Wiał silny, porywisty wiatr, przypominający swoim zawodzeniem nawoływanie watahy wygłodniałych wilków, których nie brakowało w otaczających mury zamku lasach. Godziny warty dłużyły się niemiłosiernie. Minuty zdawały się przeciągać w lata, a godziny w całą wieczność. Mieszko był najmłodszym spośród strażników. Choć nie była to jego pierwsza nocna straż na murach królewskiej warowni, z pewnością była najgorszą. Przemęczony mozolna wędrówką, jaką odbył poprzedniego dnia, organizm domagał się snu. Powieki stawały się coraz cięższe, oczy piekły i łzawiły od nieustannego wpatrywania się w głęboką ciemność, a umysł płatał coraz liczniejsze figle. Ileż to razy wydawało mu się, że widzi ruch na murze tuz obok siebie, ileż razy miał wrażenie że zwodzony most strzegący wjazdu do zamku z niewiadomych przyczyn opuszcza się w dół, ileż postaci dziwnych stworów przybierały okoliczne drzewa, gdy tak stał sam, targany podmuchami wiatru i walczący z ogarniającym go coraz silniej pragnieniem snu. Nie pomagało już nawet chodzenie wzdłuż muru, ani zdjęcie płaszcza i wystawienie ciała na zimny wiatr. Potrzeba snu stawała się coraz silniejsza. Dodatkowo wzmagała ją wiedza, że od wielu tygodni w okolicy nie widziano wojsk nieprzyjaciela więc teoretycznie tej nocy zamkowi jak i jego mieszkańcom nie grozi żadne niebezpieczeństwo. Mieszko był jednak prawdziwym rycerzem. Znał znaczenia słów służba i obowiązek, nigdy nie próbował się wymigiwać od nakładanych na niego zadań. Nie uciekał się też do najprostszych rozwiązań i wiedział, że nawet te z pozoru najbardziej błahe zadania należy wykonywać z pełnym zaangażowaniem i wkładać w nie wszystkie siły. Zaczął silnie przygryzać wargi i zaciskać pięści. Modlił się o rychły świt i dalej pełnił wartę, chociaż jego umysł i ciało zasypiały. Kiedy był już na skraju wytrzymałości z odległej zachodniej wierzy dobiegł go przytłumiony rykiem wiatru okrzyk. Dla niewprawionego ucha byłby to zapewne tylko pusty dźwięk, on jednak doskonale znał jego znaczenie. To Gniewosz, pełniący wartę na zachodniej wierzy podawał w dal okrzyk „Czuwaj” mający dodać otuchy pozostałym wartownikom, jak i sprawdzić, czy wszyscy są na swoich posterunkach. Młodego rycerza okrzyk przyjaciela natychmiast wyrwał z sennej mary i przywrócił rzeczywistości. Natychmiast podał on także hasło następnym, zbierając wszystkie siły i poprzez ryk wiatru wykrzykując najgłośniej, jak tylko potrafił hasło „Czuwaj” w kierunku kolejnego wartownika, po chwili usłyszał jak tamten przekazuje zawołanie dalej. Wiedział że okrąży ono cały zamek, wracając do ust tego, od którego wyszło. Choć niejednokrotnie przekazywał już ten okrzyk za każdym razem robił on na nim takie samo wrażenie. Dzięki temu wiedział, że nie jest tu sam w tę ciemną noc, że choć nie widzi swoich towarzyszy, to oni, tak samo jak i on pełnią swoją służbę, strzegąc tych, których Bóg tej nocy pobłogosławił spokojnym snem. Zupełnie rozbudzony i pełen nowych sił zaczął z nowym zapałem wpatrywać się w wszechobecną ciemność, w której w oddali coraz częściej błyskało nikłe światełko. Jeszcze kilkanaście minut temu z pewnością uznał by je za omam zasypiającego umysłu, teraz jednak był pewien że błyski światła są rzeczywiste, a mogło to oznaczać tylko jedno – ktoś zbliża się do zamku. Przyjaciel, czy też wróg okaże się już niebawem, z pewnością nie podejdzie jednak niezauważony. Wzmożona straż będzie już na niego czekała.”

Choć historia ta jest zmyślona, nosi wszelkie znamiona prawdopodobnej. Hasło „Czuwaj” rzeczywiście towarzyszyło rycerzom pełniącym wartę na murach średniowiecznych zamków. Stąd też przeszczepiono je do harcerstwa. Niejednokrotnie pełniąc nocną wartę podczas harcerskich obozów wykonujemy te same zadanie, co dawni rycerze. W dużej mierze jesteśmy także spadkobiercami ich ideałów i honorowego kodeksu, przeszczepionych do naszego prawa harcerskiego.

 

  1. Piosenka „Bratnie słowo”
  2. O.Z.Z

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *