Skip to main content

Ławeczka – test zaufania i odwagi

Do zorganizowania tego punktu potrzebna są minimum trzy osoby i ławeczka. Osobie, która przychodzi na punkt zawiązujemy oczy i doprowadzamy ją do ławeczki, na którą przy pomocy punktowych wchodzi trzymając ich za ramiona. Punktowi są jednak przez cały czas schyleni. Kiedy chrzczony wchodzi na ławeczkę punktowi minimalnie ja unoszą i prostują własne sylwetki, przez co osoba stojąca na ławce odnosi wrażenie, że została podniesiona bardzo wysoko. Następnym elementem jest polecenie skoczenia z ławki przed siebie. Wysokość jest niewielka (wynosi tyle co ławka plus te kilka centymetrów, o które została uniesiona) tak więc osobie skaczącej nie może stać się żadna krzywda, warto jednak postawić trzeciego punktowego z tyłu, aby zapobiegł ewentualnemu upadkowi w tył.

Huśtawka – jak skutecznie postraszyć na chrzcie

halloweenPunkt nieco podobny do wisielca, wymaga jednak sprzętu i co najmniej dwóch osób. Do przywiązanej o grubą gałąź liny montujemy coś na czym da się wygodnie siedzieć ( uprząż alpinistyczna jeśli takową dysponujemy, ale w ostateczności może także być zwykły patyk – jak do leśnej huśtawki). Jednego z punktowych ubieramy w czarną, zwiewną szatę. Kiedy biszkopt (czyli uczestnik chrztu) zbliża się do stanowiska druga osoba musi po prostu huśtnąć „czarownicę / upiora?” w stronę nadchodzącego biszkopta. Dla efektu możemy dodać czarownicy miotłę. Wysokość, w jakiej powinien się znajdować latający straszak zależy od przychylności terenu, pamiętajmy jednak, żeby nie rozhuśtać się wprost na biszkopta, bo zderzenie może być nieco bolesne.

Pajęcza sieć – ulubiony punkt harcerek

WebJak wiadomo pająków na obozie nie brakuje, nie zmienia to jednak faktu, że spora część naszych obozowiczów zapewne nadal ich nie lubi (delikatnie rzecz ujmując). Dlatego też warto wykorzystać tę niechęć podczas chrztu. Do przygotowania punktu będzie potrzebny biały sznurek i gigantyczny pająk (może być wycięty z papieru, kartonu albo zmontowany z materiału – im bardziej paskudny tym lepiej). Ze sznurka montujemy między drzewami coś na kształt sieci i następnie na jej szczycie instalujemy naszego pająka. Kiedy któryś z dzieciaków przychodzi na punkt każemy mu przejść ostrożnie pomiędzy oczkami pajęczyny (im trudniej i więcej do pokonania, tym lepiej). Musi jednak uważać, bo jeśli zahaczy o sieć pająk niechybnie go zaatakuje. Dla wzmocnienia efektu pająka warto do jego przednich nóżek przymocować dwa kawałki sznurka i schować kogoś w niewielkiej odległości, tak oby pociągane przez niego sznurki dawały wrażenie, że pająk porusza nogami.

Spider on clogs

Otchłań ciemności – mroczna fabuła harcerskiego chrztu na obozie

kiUważaj na ciemność mój młody przyjacielu. Tam w oddali widzisz jasne światełko. Jeśli uda Ci się do niego dotrzeć i wykonać zadanie w oddali zabłyśnie kolejny płomyczek, jeśli natomiast nie sprostasz wyzwaniu lub zboczysz z drogi znaczonej światłem zatopisz się w odwiecznej ciemności, w której będziesz się błąkał po wsze czasy. Przed laty był to zwykły las, pewnego ranka jednak, choć wzeszło słońce spowijające go ciemności nie ustąpiły miejsca jasności. Nikt nie wie jak ani dlaczego… jedno jest tylko pewne – raz zanurzając się w nieprzenikniony mrok nie ma już z niego wyjścia, dlatego pamiętaj, aby przemierzając tę wąską ścieżkę ani na chwilkę nie zgubić z pola widzenia promienia światła. Uważaj również, aby nie dać się wciągnąć w otchłań tym, którzy niechybnie staną Ci na drodze! Powodzenia mój młody przyjacielu!

Cmentarzysko – czyli jak efektownie zakończyć obozowy chrzest

Jeśli uczestników chrztu, którzy przeszli już swoje punkty, po prostu zbierzemy w jednym miejscu i pozwolimy im na swobodne rozmowy, to nie tylko popsujemy końcówkę zabawy tym, którzy jeszcze są na trasie, a którzy niechybnie usłyszą śmiech i rozmowy naszej gromadki, ale także sprawimy, aby nieodwołalnie prysło całe napięcie, które udało nam się wywołać w uczestnikach. Dlatego też o wiele rozsądniej na końcu trasy ustawić jednego punktowego, który (zanim nasz delikwent z chrztu zobaczy swoich kolegów) zawiąże mu oczy i posadzi we wskazanym miejscu. Dla podtrzymania nastroju warto powiedzieć chrzczonej osobie, że oto znajduje się na prastarym cmentarzysku, gdzie nieproszonych gości obowiązują dwie zasady – po pierwsze nie wolno im niczego zobaczyć, stad ta opaska na oczach, a po wtóre są zobowiązani do zachowania absolutnej ciszy! Jak wszyscy chrzczeni obozowicze zasiądą już na „cmentarzysku” każemy im wstać, następnie ustawiamy ich tak, aby byli w stanie złapać się za ręce i nadal z opaskami na oczach prowadzimy w stronę obozu”, gdzie kończymy chrzest np. wręczeniem koszulek obozowych, albo totemów odwagi.

Niewidzialna dłoń czyli kolejny sposób nastraszenia uczestników chrztu

Jest to fajny sposób na przestraszenie biszkoptów. Do zmontowania punktu oprócz świeczki i punkowego będziemy jeszcze potrzebować pałatki (lub czegoś takiego), i kartki z napisem „Widzę Cię”.

 

Kartkę przypinamy do drzewa i ustawiamy pod nią świeczkę (najlepiej jeśli kartka znajdzie się blisko ziemi, tak aby osoba na punkcie spoglądała w dół). Gdzieś za drzewem lub z boku rozwieszamy pałatkę lub inny kawałek materiału (na tyle blisko, aby dało się go zauważyć, ale równocześnie na tyle daleko, aby nie można było rozróżnić, czy jest to człowiek, czy sam materiał). Czas na przestraszenie jest wówczas, gdy biszkopt podejdzie do punktu, przeczyta kartkę i zacznie się wpatrywać w materiał. Wówczas punktowy powinien wyłonić się gdzieś za jego plecami, położyć mu delikatnie dłoń na ramieniu lub też dotknąć jakąś dłuższą gałązką. Ważne, aby biszkopt skupił się na pałatce i nie spodziewał ataku zza pleców, dlatego też punkt musi być tak rozstawiony, aby punktowy miał ułatwiony dostęp i mógł się zachowywać bezszelestnie.

Wisielec – czyli jak postraszyć na biszkoptach

Z przygotowaniem tego punktu może być trochę więcej roboty, bowiem wisielca, czyli latające straszydło, trzeba przygotować. Potrzebna będzie też lina na której nasz upiorek będzie nadlatywał. Kukiełkę można zrobić z dowolnych materiałów, no głowa z balona z namalowanymi oczami i jakimś dziwnym grymasem, albo też z piłki, czy z papieru uformowanego na kształt kuli i oklejonego taśmą. Tułów można wykonać po prostu z kawałka zwiewnego materiału, albo też wykonać wszystkie elementy ze starych ubrań. Całość mocujemy na linie, którą z kolei przywiązujemy do gałęzi drzewa. Kiedy uczestnicy chrztu będą przemierzali ścieżkę, po prostu huśtamy wisielca w ich stronę, tak, żeby nadleciał na odpowiedniej wysokości i napędził im stracha.

Herbatka – prosty do przygotowania punkt biszkoptów

Ustawiamy za sobą dwa wiadra, jedno wypełnione wodą, drugie natomiast czymś, co nadaje się do spożycia (np. herbata, przegotowana woda itp.). Do wiadra ze zwykłą wodą wrzucamy skarpetkę, najlepiej wyglądającą na mocno zużytą. Wiadra muszą być ustawione tak, aby osoba, która przechodzi chrzest miała wrażenie, że wiadro jest tylko jedno. Witając delikwenta na punkcie mieszamy patykiem w wiadrze, w którym znajduje się skarpetka i na jego oczach ją łowimy, żeby mógł się przekonać, co znajduje się wewnątrz. Następnie wrzucamy ponownie skarpetkę do wiadra i kubkiem zaczerpujemy trochę płynu z drugiego. Osoba, która przechodzi chrzest musi mieć wrażenie, że to co kazano jej wypić pochodzi z wiadra ze skarpetką (w nocy nie powinno to być zbyt trudne).