Skip to main content

Wskazówki ułatwiające wędrówkę

Ostatnio wpadł mi w ręce stary Informator Harcerski, niestety brakuje w nim kilku stron, więc nie wiem, z którego roku jest owa skarbnica wiedzy, ale nie umniejsza to jej wartości. (wg internetu, tego typu informatory wydano w 1990r).

Dziś wybieram dla Was rozdział o wędrówce i poniżej zamieszczam kilka rad starszych harcerskich pokoleń

„Marsz rozpoczynamy zawsze wolnym, miarowym krokiem. W miarę „rozkręcania się” wzmagamy tempo. Gdy wpadniemy w rytm tempa, które wszystkim uczestnikom odpowiada- rytm ten zachowujemy do końca wycieczki.

Napodkawszy odcinki piaszczyste unikamy wzniecania kurzu. Rozdzielamy zastęp na dwie części i maszerujemy skrajem dróg lub drogami polnymi, wiejskimi. Można nawet maszerować miedzą. Gdy mimo naszych zabiegów powstaje kurz, wydajemy rozkaz nieśpiewania i nierozmawiania. Taki sam rozkaz wydajemy, gdy przyjdzie nam maszerować pod wiatr.

Marsz w słońcu wymaga nakrycia głowy. Nie wolno maszerować z odkryta głową. Należy zwrócić baczną uwagę przed zbytnim odsłanianiem innych części ciała (nie rozpinać szeroko bluz na piersiach i nie podwijać zbyt wysoko rękawów). Nieprzestrzeganie tych zaleceń może spowodować nadmierne opalenie do oparzenia I stopnia włącznie i udar mózgu.
Picie wody w trakcie marsu nie jest wskazane. Zbyt wielkie nawilgocenie organizmu powoduje nadmierne pocenie się – a to z kolei osłabia organizm.
Przed piciem wody jednak nie uchronimy zastępu. Chodzi tylko o umiar.

Możemy pić wodę niezbyt zimną, ale nie wprost ze źródła – o temperaturze powyżej +8 stopni C., w warunkach zachowania podstawowej higieny źródła wody (studnia, pompa, czysto utrzymane źródełko). Jest rzeczą znaną, że najbardziej nęci zimna woda źródlana. Ażeby uniknąć przeziębień, należy wodę źródlaną nabrać do manierki i wypić dopiero po pewnym czasie (…) Po przybycie na miejsce odpoczynku, trzeba chwileczkę odczekać „by ochłonąć” i dopiero wówczas napić się wody. Z praktyki wiadomo, ze napoje ciepłe gaszą pragnienie skuteczniej aniżeli napoje zimne. Dlatego warto podgrzać sobie trochę herbaty i wówczas ugasić pragnienie.

W zimie unikać picia wody i niestety powszechnie stosowanego „lizania” pseudoczystego śniegu.
Podczas marszu pod górę oddychamy przez nos i nie rozmawiamy. Unikamy również „wyścigów” na szczyt, by jak najwcześniej być „zdobywcą” i wówczas odpoczywać. W marszu pod górę stosujemy krok wolny, zarządzamy częste przerwy, by szczyt osiągnąć w formie doświadczonych turystów – nie zziajanych i zmęczonych.”

Co sądzicie? Może warto przeczytać harcerzom przed wyruszeniem na szlak, albo omówić w ramach zbiorki? Wszak górskie (i nie tylko) wędrówki są integralną częścią harcerskiego życia. Skoro więc zastanawiamy się nad tym, jak spakować plecak, czy dobrać obuwie, to dlaczego by nie porozmawiać o dobrych zasadach w trakcie marszu?
Do rozdziale o wodzie dodałabym kilka zdań o napojach gazowanych, które zmniejszają wydolność
organizmu.

Mam nadzieję, że wskazówki będą przydatne, do zobaczenia na szlaku 🙂

Informator Harcerski (rok wydania około 1990 ) s. 288

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *